Izba Pamięci Męczenników

logo izby Męczenników

Izba Pamięci Męczenników

…za szczególną powinność naszego pokolenia w Kościele uważam zebranie wszystkich świadectw o tych, którzy dali życie za Chrystusa…są to często męczennicy nieznani, jak gdyby żołnierze wielkiej sprawy Bożej…

                                                                                                        Jan Paweł II 

Bydgoszcz 7 czerwiec 1999 r.

Bł. ks. Władysław Mączkowski

Władysław Mączkowski urodził się 24 czerwca 1911 roku w Ociążu pod Ostrowem Wielkopolskim. Był najmłodszym z ośmiorga rodzeństwa. Jego ojciec Szczepan był kamerdynerem na dworze w Ociążu, należącym wówczas do rodziny Ponińskich. Po ukończeniu szkoły podstawowej w Ociążu, Władysław kontynuował naukę w męskim gimnazjum w Ostrowie Wielkopolskim (dziś I Liceum Ogólnokształcące im. ks. Jana Kompałły i Wojciecha Lipskiego). 28 maja 1931 roku zdał egzamin dojrzałości i wstąpił do seminarium duchownego w Gnieźnie. Przełożeni seminaryjni mieli o nim dobrą opinię, był pilny, spokojny, choć czasami zamknięty. Również proboszczowie praktyk wakacyjnych widzieli go, jako „pobożnego i skromnego, zamkniętego w sobie, unikającego rozrywek, ale chętnie pomagającego przy ołtarzu i regularnie przystępującego do sakramentów”. Śmierć ojca i starszego brata, który pomagał w utrzymaniu finansowym rodziny, zmusiły Władysława, do kilkukrotnej prośby o odroczenie opłat czesnego z powodu trudnych warunków materialnych w rodzinie. Dzięki otrzymanemu stypendium naukowego, mógł spłacić zobowiązania finansowe. Święcenia kapłańskie przyjął 22 maja 1937 roku. Mszę świętą prymicyjną odprawił 26 maja 1937 roku, o godz. 10.00 w kościele farnym pw. św. Mikołaja w Grudziądzu, gdzie po śmierci ojca, zamieszkała matka ks. Władysława.
Na dewizę kapłańskiego życia wybrał słowa z Księgi Psalmów, które umieścił na obrazku prymicyjnym: Miłosierdzie Twoje Boże towarzyszyć mi będzie po wszystkie dni życia mojego” (Ps. 23,6).

Działalność Bł. ks. Władysława Mączkowskiego

Prymas Polski August Hlond, 1 lipca 1937 roku skierował go do parafii pw. św. Wita w Słupach, niedaleko Nakła nad Notecią. Proboszczem tej parafii był wówczas ks. Jan Damazy Szymański (zamordowanych w KL Sztutthoff). Ks. Władysław postrzegany był, jako spokojny i pogodny kapłan, który miał wewnętrzną siłę i ogromny dar kaznodziejski. Uznany był również, jako dobry spowiednik i kierownik duchowy. Po dwóch latach pracy w Słupach, władza duchowa zaproponowała mu administrację parafii w Rzadkowie, jednak odmówił i został skierowany do parafii pw. św. Marcina biskupa w Szubinie, jako wikariusz. Kilka tygodni później wybuchła II wojna światowa. 5 września 1939 roku wojska niemieckie wkroczyły do Szubina i rozpoczęło się internowanie ludności polskiej, aresztowano ks. Stanisława Gałeckiego, proboszcza szubińskiej parafii, z którym później ks. Władysław spotkał się w obozie koncentracyjnym w Dachau. Ksiądz Mączkowski postanowił, że nie opuści powierzonych mu parafian, jednak świadom niebezpieczeństwa aresztowania, ukrywał się u dwóch rodzin w parafii – najpierw u p. Muziołów w Szubinie, a później u p. Ucińskich w Smolnikach (ok. 4 km od Szubina) i w tajemnicy służył posługą kapłańską wszystkim potrzebującym. Kilka miesięcy później, władza duchowa powierzyła mu administrację parafii pw. św. Mikołaja w Łubowie pod Gnieznem. Tam również parafianie, choć był krótko, zapamiętali go, jako gorliwego kapłana, głębokiej wiary i modlitwy, którego życie nacechowane było umartwieniem i pokutą.

[…] zapamiętano go jako niezwykle pogodnego kapłana. Z tej wysokiej, szczupłej ascetycznie wyglądającej postaci – pisze ks. Mieczysław Posmyk – biła jakaś siła wewnętrzna, która pozwalała mu nie tylko sprostać obowiązkom, ale i wykonać je należycie. Uważana go za utalentowanego kaznodzieję, który zwłaszcza podczas kazań pasyjnych skupiał uwagę słuchaczy. Intensywnie zajmował się w duchu wychowawczym organizacjami młodzieżowymi. Był kapłanem, który dużo się modlił. Parafianka z Łubowa pamięta […], że właśnie w pierwszych miesiącach wojny wielokrotnie widziała młodego proboszcza klęczącego w kościele na modlitwie.”

Czasy II wojny światowej

26 sierpnia 1940 roku został aresztowany przez hitlerowców i przewieziony do obozu przejściowego w Szczeglinie. Po trzech dnia wszyscy internowani zostali przetransportowani do stacji kolejowej w Inowrocławiu, a stamtąd do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen. 14 grudnia 1940 ks. Władysław trafił do obozu w Dachau, gdzie otrzymał numer 22760. Został skierowany do pracy w ogrodzie, która była bardzo wyczerpująca. Latem, w upalne dni dokuczało górskie słońce, zimą deszcz, mróz i śnieg. Właśnie przy pracy na tzw. plantacjach najwięcej księży straciło zdrowie i życie. Osłabiony i wycieńczony pracą, którą zawsze wykonywał sumiennie i dokładnie, ks. Władysław nigdy nie tracił siły wewnętrznej, co więcej starał się wspierać innych, a nawet dzielił się chlebem, choć racje żywnościowe w obozie były głodowe. Tego rodzaju postawa, dzielenia się jedzeniem z innymi była przez wszystkich uważana za czyn bohaterski. „Ci, co z nim wówczas pracowali – wspomina też ks. Posmyk- mieli go zawsze żywo w pamięci, jak ustawicznie w duchu wiary tłumaczył na dobre wszelkie przykrości tego okropnego życia. Zapamiętali także, że w ogrodnictwie obozowym, gdzie był zatrudniony pracował więcej niż inni, bo zupełnie nie umiał udawać, że tylko pracuje. Przy tym zajęciu siły tracił szybko, organizm chorowity nie wytrzymywał wysiłku i głodu.”
W maju 1942 roku ks. Władysław był już skrajnie wyczerpany fizycznie spowodowane ciężką pracą i głodem, miał opuchniętą twarz i nogi. „Im bardziej słabł. Tym częściej mówił o śmierci, ale było to- tak zapamiętali współbracia – dziwne mówienie, bo upatrywał w śmierci przede wszystkim radosne spotkanie z Chrystusem”. Miesiąc później został skierowany do bloku „inwalidów” (blok 25), czyli więźniów chorych i nie zdolnych do pracy, którzy czekali na śmierć, bądź byli wysyłani do komory gazowej. Ksiądz Władysław przebywał tam kilkanaście dni, dodatkowo w ostatnich dniach życia cierpiał na gwałtowną biegunkę. Zmarł 20 sierpnia 1942 roku. Jego ciało spalono w obozowym krematorium. Współwięźniowie, po latach wspominali, że był to człowiek, „który zachował dużą pogodę ducha i przejawiał nadzieję, że nadejdą jeszcze jasne dni”.

13 czerwca 1999 roku został beatyfikowany w Warszawie przez papieża Jana Pawła II w grupie 108 błogosławionych męczenników. Uhonorowany został portretem w galerii wykładowców i absolwentów w I Liceum Ogólnokształcącym im. Kompałły i Lipskiego w Ostrowie. Jego obraz znajduje się w prezbiterium kościoła Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Ociążu. W kaplicy pw. św. Małgorzaty w Szubinie, na bocznej ścianie, została umieszczono tablicę pamiątkową, z napisem: „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie… Błogosławiony ksiądz Władysław Mączkowski 1911-1942 Wikariusz w Szubinie zamęczony w Dachau za wiarę i ojczyznę, beatyfikowany przez Jana Pawła II 13.VI.1999”.

Bibliografia:

  • Gładyszewski L., Sługa Boży ks. Władysław Mączkowski, w: Męczennicy za wiarę 1939-1945, Warszawa 1996, s. 65-68.

  • Gładyszewski L., Życiorysy Błogosławionych Męczenników, w: Nowenna i uroczyste Te Deum dla uczczenia ośmiu błogosławionych kapłanów – męczenników Archidiecezji Gnieźnieńskiej, Gniezno 2001, s. 59-77.

  • Posmyk M., Nekrolog ks. Władysława Mączkowskiego, w: „Wiadomości Archidiecezji Gnieźnieńskiej” nr 2(1947) s. 283-284.