Bł. ks. Narcyz Putz
Ksiądz Narcyz Putz urodził się 28 listopada 1877 w Sierakowie, w Wielkopolsce. Był synem Władysława, karczmarza i Józefy z Brodniewiczów. Uczęszczał do Szkoły Powszechnej w Sierakowicach, następnie uczył się w Gimnazjum św. Marii Magdaleny w Poznaniu. 26 kwietnia 1898 roku wstąpił do Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu. Formacja seminaryjna wówczas trwała cztery lata – trzyletnie studia teologiczne w Poznaniu i roczne studia praktyczne w Gnieźnie. Święcenia kapłańskie przyjął 15 grudnia 1901 roku i został mianowany wikariuszem w Boruszynie. Następnie pracował w parafii w Obrzycku, w Szamotułach, Mądrem, Ludziku i Markowcach. Angażował się w akcje patriotyczne i społeczne, wspierał działania w ramach powstania wielkopolskiego. Sprzeciwiał się wywłaszczaniu polskiej ziemi, angażował się w pracę organizacji charytatywnych. Ks. Putz należał również do Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauki, gdzie wygłaszał referaty poświęcone etyce chrześcijańskiej.
W 1920 roku kard. Dalbor skierował go do pracy w parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bydgoszczy. Jedną z charakterystycznych cech jego pracy duszpasterskiej w Grodzie nad Brdą było zorganizowanie duszpasterstwa polskiego. Usunął z parafii wszelkie niemieckie akcenty, m.in. niemieckie napisy ze stacji Drogi Krzyżowej w kościele, a także skierował prośbę do Konsystorza Arcybiskupiego o wycofanie nabożeństw odprawianych w języku niemieckim. Dzięki jego staraniom powstało wiele bractw i stowarzyszeń takich jak: Bractwo Dzieciątka Jezus, Liga Katolicka, Stowarzyszenie Młodzieży męskiej „Naprzód”, Towarzystwo śpiewacze „Harmonia”, Bractwa różańcowe (ojców, matek, młodzieńców, panien), Arcybractwo Serca Jezusowego czy Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Żeńskiej. W 1935 roku, na łamach poznańskiego „Tygodnika Parafialnego”, ukazał się artykuł poświęcony ks. Narcyzowi, w którym napisano, że administrując parafią w Bydgoszczy, z wielką energią i zapałem twórczym pozyskiwał zniemczoną parafię dla polskości, biorąc jako radny miasta Bydgoszczy znaczny udział w spolszczeniu dawniejszego ośrodka germanizacji.
1 września 1925 roku został mianowany proboszczem parafii pw. św. Wojciecha – jednej z najstarszy w Poznaniu. Tutaj również podejmował wiele działań charytatywnych m.in. organizował dożywianie najbiedniejszych rodzin, szczególnie dzieci i samotnych matek. Był organizatorem punktów bezpłatnej pomocy prawnej dla bezrobotnych oraz urządzał kolonie dla dzieci. W 1929 roku został wybrany do Rady Miasta Poznania – tę funkcję pełnił do 1933 roku. 16 listopada 1937 roku kard. Augusta Hlonda mianował go kanonikiem honorowym Kapituły Metropolitarnej w Poznaniu.
Czasy II wojny światowej
W pierwszych dniach II wojny światowej ks. Putz wyjechał z Poznania do Warszawy, gdzie 4 października 1939 roku, został aresztowany po raz pierwszy. Umieszczono go na Pawiaku i więziono do 17 października. Po zwolnieniu z aresztu ks. Putz wrócił do Poznania do parafii św. Wojciecha, której był proboszczem. 9 listopada 1939 roku zostaje ponownie aresztowany przez hitlerowców i umieszczony w Forcie VII w Poznaniu. Hitlerowcy w sposób szczególny znęcali się nad ks. Narcyzem – kilkukrotnie pobity i poniżany. W jednym z opracowań poświęconych ks. Narcyzowi czytamy, że siostra księdza Putza udała się do siedziby Gestapo z pytaniem o przyczynę aresztowania, usłyszała w odpowiedzi: „Proszę pomyśleć o Bydgoszczy”. Była to cyniczna aluzja do działalności ks. Putza w Bydgoszczy podczas repolonizacji miasta tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. 25 kwietnia 1940 roku został wywieziony do obozu koncentracyjnego w Dachau, tu otrzymał numer 22064. Następnie 6 czerwca przewieziono go do obozu koncentracyjnego w Gusen gdzie pracował w kamieniołomach. 8 grudnia 1940 roku ponownie przewieziono go wraz z innymi księżmi do obozu w Dachau. Został skierowany do katorżniczej pracy na plantacjach – miał wówczas 63 lata. Współwięźniowie zapamiętali go, jako człowieka głęboko rozmodlonego. Potajemnie odprawiał każdego dnia Drogę Krzyżową, organizował wspólne modlitwy Godzinek i Gorzkich Żali. Jeden z uwięzionych ks. Gerard Mizgalski nazywa ks. Putza „naszym hetmanem duchowym”, który pocieszał i podnosił na duchu swoim optymizmem i radosnym przyjmowaniem doświadczenia Bożego. Pod koniec 1942 roku zachorował na zapalenie płuc, które wywiązało się z przewlekłego przeziębienia z powodu godzinnych zimowych apeli. Zmarł w szpitalu obozowym 4 grudnia 1942 roku, zamordowany zastrzykiem z benzyny. Zwłoki spalono w miejscowym krematorium 8 grudnia w święto Niepokalanego Poczęcia NMP.
13 czerwca 1999 roku w Warszawie został przez Jana Pawła II ogłoszony błogosławionym w grupie 108 Polaków, Męczenników II wojny światowej. Jego nazwisko zostało umieszczone na kilku tablicach honorowych m.in. w kościele parafialnym w Sierakowie, na Pomniku Państwa Podziemnego w Poznaniu oraz w kościele św. Wojciecha w Poznaniu.


