Izba Pamięci Męczenników

logo izby Męczenników

Izba Pamięci Męczenników

…za szczególną powinność naszego pokolenia w Kościele uważam zebranie wszystkich świadectw o tych, którzy dali życie za Chrystusa…są to często męczennicy nieznani, jak gdyby żołnierze wielkiej sprawy Bożej…

                                                                                                        Jan Paweł II 

Bydgoszcz 7 czerwiec 1999 r.

Bł. ks. Antoni Świadek

bł. ks. Antoni Świadek
bł. ks. Antoni Świadek

Błogosławiony ks. Antoni Świadek to bydgoski męczennik, duszpasterz dzieci, kapłan patriota. Urodził się 27 marca 1909 roku w Pobiedziskach, w woj. poznańskim. Jego ojciec Władysław z zawodu kołodziej, zajmował się wyrobem drewnianych wozów, sań i części do nich, zaś matka Władysława z domu Mieleszyńska zajmowała się domem. Krótko po urodzeniu się Antoniego rodzina przeniosła się do Kępna. Mając siedem lat rozpoczął edukację w szkole w Siemianicach, po dwóch latach przeniósł się do szkoły w Gołkowicach w powiecie kluczborskim. Następnie kontynuował przed rok edukację w Szkole Ludowej w Kępnie, po czym 10 styczni 1922 roku przeniósł się do Gimnazjum Klasycznego w Kępnie, gdzie kontynuował naukę od klasy II do VIII – dziś jest to Liceum Ogólnokształcącego nr 1 im. mjra Henryka Sucharskiego. 18 maja 1928 roku zdał egzamin dojrzałości. Nauczyciele postrzegali go jako aktywnego ucznia, który udzielał się w katolickim stowarzyszeniu świeckich – Sodalicji Mariańskiej (łac. Congregatio Mariana), został jej pierwszym prezesem, a także był harcerzem. Po zdaniu egzaminu dojrzałości wstąpił do Seminarium Duchowego. Studia teologiczne nie sprawiały większych problemów Antoniemu, gdyż, jak wynika z ogólnego spisu zaliczeń i ocen poszczególnych przedmiotów osiągał oceny dobre.

Święcenia subdiakonatu przyjął w roku 1932, zaś święcenia diakonatu i kapłaństwa otrzymał w 1933 roku. W prośbie skierowanej do księdza kardynała Augusta Hlonda podkreślił, że święcenia pragnie przyjąć jedynie z pobudek nadprzyrodzonych. 10 czerwca 1933 roku przyjął święcenia kapłańskie, z rąk Prymasa Augusta kard. Hlonda.

 

Działalność ks. Antoniego Świadka

Na pierwszą placówkę duszpasterską został skierowany do Bydgoszczy do parafii pw. Świętych Marcina i Mikołaja – Fara (obecna katedra bydgoska). Jeszcze przed rozpoczęciem pracy wikariusza w Bydgoszczy udał się w trakcie wakacji na obóz harcerski do Brasławia, gdzie pełnił funkcję kapelana harcerzy kępińskich, której to drużyny był członkiem jeszcze, jako uczeń gimnazjum. Wypełniając sumiennie powierzone mu obowiązki wikariuszowskie, pełnił także funkcje kapelana harcerskiego i wojskowego. Doświadczenie nabyte w harcerstwie podczas gimnazjum, chętnie wykorzystywał jeżdżąc z młodzieżą na obozy i organizując wycieczki krajoznawcze. „W Bydgoszczy ks. Świadek zamieszkał przy ulicy Farnej 8. Dużo pracował z dziećmi i młodzieżą. Mówił kazania, które trafiały do ludzi, miał dar przemawiania. Bardzo chętnie siadał do konfesjonału, lubił tę pracę. Poznałem ks. Świadka, jako wikariusza w parafii farnej – wspomina ks. Włodzimierz Rabczewski. Organizował z dziećmi wiele przedstawień w Resursie Kupieckiej i strzelnicy przy ul. Toruńskiej. Bardzo angażował się w duszpasterstwo pomocy biednym. Wynajdywał te rodziny oraz tych, którzy mogli im pomóc. Boże Narodzenie właśnie się zbliżało – opowiada Stanisława Rabczewska – a my na gwiazdkę mieliśmy jedynie … choinkę. Życie naszej rodziny płynęło mizernie. Ksiądz poszukał jakbyśmy dziś powiedzieli, sponsora, który urządził nam święta z pomarańczami, czekoladą i różnymi smakołykami. Natomiast bratu memu ks. Świadek sprezentował buty i skarpety. Wesoły to był kapłan, dzieci bardzo go lubiły. Miał takie swoje powiedzenie „nieprawdaż, moje dzieci”, które wielokrotnie podczas kazań powtarzał, a dzieci – jak wspomina Stanisława Rabczewska – na palcach liczyły, ile razy te słowa usłyszą z ambony”.

Bł. ks. Antoni Świadek (Wierzchucin Królewski 1938 r.)
Bł. ks. Antoni Świadek (Wierzchucin Królewski 1938 r.)
 

W 1937 roku zostało powierzone mu kolejne zadanie duszpasterskie, został, bowiem skierowany do kościoła filialnego pw. św. Stanisława Biskupa w Bydgoszczy, na przedmieściu Siernieczek, gdzie w zastępstwie proboszcza miał za zadanie zorganizowanie parafii, formalnie pozostając wikariuszem kościoła farnego. Ks. Kazimierz Stepczyński, dziekan dekanatu bydgoskiego miejskiego, wydał 6 lutego 1939 roku, świadectwo o ks. Świadku pisząc, że „ks. Antoni Świadek, przebywał w Bydgoszczy od 15 lipca 1933 r. do 25 marca 1937 r. jako wikariusz przy kościele św. Marcina i św. Mikołaja, a następnie przy kościele na przedmieściu w Siernieczku, aż do tego czasu, spełniając obowiązki mu powierzone zawsze gorliwie i prowadząc żywot bogobojny. Ksiądz Antoni Świadek skierowany został do pracy w kościele filialnym w Siernieczku. Najpierw dojeżdżał pociągiem, wysiadał na stacji Kapuściska Dolne, obecnie Bydgoszcz Wschód. Udawał się do Kościoła św. Rodziny, teraz pod wezwaniem św. Stanisława biskupa i męczennika. Później zamieszkał w domu przy dzisiejszej ulicy Przemysłowej. Od marca 1937 r. zaczął organizować w Siernieczku parafię. Przystąpił do budowy plebanii. Ksiądz był bardzo wymagający, ale jednocześnie bardzo dobry – wspomina Henryk Kochanowski. Warunki, w jakich żyliśmy nie były łatwe. Po przyjęciu do I komunii świętej ksiądz zaprosił wszystkie dzieci i częstował kawą zbożową i drożdżówkami. Organizował często spotkania dzieci. Graliśmy w piłkę, jeździliśmy na wycieczki rowerowe w stronę Koronowa i Nakła. Byłem ministrantem i pamiętam, że gdy trzeba było w niedzielę zostać i służyć do drugiej mszy świętej, to ksiądz zawsze przynosił swoje śniadanie do zakrystii i się nim z nami dzielił. […]

 

II wojna światowa

Kiedy wybuchła II wojna światowa dobrowolnie zgłosił się do wojska i posługiwał, jako kapelan. Trudno jest dokładnie sprecyzować, do jakiej jednostki wojskowej dołączył i jaki szlak przemierzyli, jednak pozostał z nimi aż do momentu rozwiązania. Nie został aresztowany, jako jeniec wojenny, ale podjął pracę w szpitalu dla polskich jeńców. Po kilku miesiącach powrócił do Bydgoszczy, która w sposób szczególny doświadczyła działań wojennych, zwłaszcza w pierwszych dniach wybuchu wojny. W 1942 roku władze hitlerowskie zakazały używania języka polskiego, wszystkie obrzędy liturgiczne sprawowane były po niemiecku. Wbrew tym nakazom ks. Świadek podczas nabożeństw i pogrzebów często posługiwał się językiem polskim. Spowiadał po polsku, przygotowywał potajemnie po polsku dzieci do pierwszej Komunii Świętej. „Niemcy nakazali rozbiórkę wszystkich lepianek i domków zbudowanych bez architektonicznych planów. Wtedy, jak wspominają mieszkańcy Siernieczka, ich duszpasterz przyjął wiele rodzin do nowej plebanii. Zamieszkał z nimi wspólnie. Odważny to był ksiądz – mówi Anna Kasprowicz. Mimo zakazu śpiewaliśmy w kościele po polsku, ksiądz spowiedzi po polsku słuchał, ludzie nawet z daleka do niego przyjeżdżali. Gdy zbliżał się jakiś policjant, to kościelny dzwonkiem dawał znać, abyśmy przerwali śpiewanie, grały wtedy same organy”.

Taka postawa, „krzewienia polskości” przez ks. Świadka odbierana była przez okupanta za wrogą postawę, dlatego bardzo dokładnie przyglądano się jego działalności duszpasterskiej. Zdarzały się przypadki, że podstawiane były osoby, które prosząc o sakramenty święte prosiły, aby sprawowane były w języku polskich. Tak było w przypadku ks. Antoniego Świadka. Nasłana przez władze niemieckie, kobieta mieszkająca w Siernieczku, prosząca o spowiedź w języku polskim, doniosła o tej praktyce i złamaniu zakazu używania języka polskiego w sprawowaniu obrzędów liturgicznych przez księdza. Latem 1942 roku został aresztowany przez gestapo i osadzony w bydgoskim więzieniu.

 

Wywóz do obozu

7 października 1942 roku został wywieziony do obozu koncentracyjnego Dachau, gdzie nadany został mu numer obozowy 37193. Został przydzielony do pracy w komandzie odzieżowym, zajmował się sortowaniem odzieży. Wykorzystywał to pomagając współwięźniom zapewniając im, w miarę możliwości dodatkową odzież i bieliznę. Kilka tygodni później zachorował na dur brzuszny i przeniesiono go do odizolowanego szpitala obozowego, gdzie przebywali więźniowie zarażeni różnymi chorobami. Dzięki wsparciu najbliższych, którzy przysyłali paczki z lekarstwami jego stan zdrowia się poprawi. W 1944 rok w obozie wybuchła epidemia tyfusu. Bliski kontakt z chorymi doprowadził do odnowienia się choroby u ks. Antoniego. 8 stycznia 1945 roku został przeniesiony do „rewiru” dla chorych. Miał zapalenie płuc i jego stan się pogarszał. Ks. Wacław Kamiński, odwiedzał go, modlił się z nim i potajemnie przynosił mu Komunię św. Koledzy wystarali się także o zastrzyki cebionu, przynosili mu cukier gronowy, a nawet kompot i ciasto. I chociaż w dzień wydawało się, że czuje się o wiele lepiej, nocami koszmar powracał. Choroba szybko czyniła spustoszenie organizmu. Antoni znosił jej przebieg z głębokim poddaniem się woli Boga. Odszedł do Pana 25 stycznia 1945 roku „Miłość do Matki Bożej charakteryzowała całe jego życie”, mówili o nim przyjaciele – rzeczywiście, do końca odmawiał różaniec i z nim w dłoniach wydał ostatni oddech. Jego zwłoki rzucono na stos ciał do baraku pogrzebowego – trupiarni (niem. Totenkammer), a po paru dniach pochowano w zbiorowej mogile poza obozem, w pobliżu wsi Deutenhofen”. Ks. Józef Batkowski, kolega z seminariów, współwięzień obozu Dachau wspomina: „Ten szlachetny, prawy człowiek trafił do Dachau w czasie, gdy szerzył się tam już tyfus, gdy zatłoczenie było wielkie. Stale przychodziły nowe transporty z likwidowanych obozów, do których zbliżał się front na wschodzie i zachodzie. Właśnie tam ks. Świadek zdał egzamin z głębokiej wiary, z miłości bliźniego i poczucia godności bycia kapłanem. Zachował równowagę ducha i spokój wewnętrzny. Tak jak w seminarium był pełen pogody, nie było w nim zwątpienia”.

 

Śmierć ks. Świadka

27 stycznia 1945 roku, wieczorem w kaplicy obozowej ks. Aleksander Woźny odprawił Mszę świętą żałobną. Było to potajemne nabożeństwo, gdyż polskim księżą nie wolno było sprawować żadnych czynności liturgicznych, jednak niepokój i sytuacja na froncie sprawiły, że władze obozowe coraz mniej uwagi poświęcały więźniom i rozluźniono panujący tam terror. Ks. Jan Ziółkowski, kolega seminaryjny podczas nabożeństwa żałobnego, 2 lutego 1945 roku powiedział: „Ból i żałość zgromadziły nas znowu do przybytku Pańskiego. Na godzinę wyrwaliśmy się z własnej męki obozowej, by requiem aeternam wymodlić dla tego, który tej męki ostatnią wypił już kroplę. Bezlitosny podmuch śmierci zgasił znów młode, aż nazbyt młode kapłańskie życie. Widziałem jak bolesny skurcz ścisnął twarz jego kolegów, a zwłaszcza towarzyszów kursu, gdy podawałem im hiobową wieść: Antoni Świadek nie żyje! Przecież tak niedawno jeszcze w pełni sił i zdrowia przebywał wśród nas i rysami swego szlachetnego charakteru zdobywał sobie w naszych sercach dobrą pamięć, a dziś już świętej pamięci. Powalony przez jakąś tajemniczą chorobę przez 14 dni walczył ze śmiercią. Życie jego przygasło zrazu, jakby do jednej iskierki tylko, by po kilku dniach ku naszej nadziei i radości roztlić się znowu żywym płomieniem, niestety, po to tylko, by wnet zgasnąć zupełnie. 36 lat liczył życia, a 12 kapłaństwa. […] Niezłomny kapłan, bo niezłomna płynęła w jego duszy wiara oparta na niezłomnych zasadach moralnych, gorący Polak, w którym palił się znicz wiary i nadziei w sprawiedliwość dziejową, którego ożywiała niezłomna tęsknota za pracą na niwie ojczystej jak we Winnicy Pańskiej, prawdziwie dobry człowiek o czułym i niezmiernie uczynnym sercu i pogodnym umyśle, tkliwy i wdzięczny syn, który matkę swą miał za najcenniejszy skarb na ziemi”.

 

Uczczenie bł. ks. Świadka

Po zakończeniu wojny rada parafialna kościoła św. Stanisława Biskupa, złożyła prośbę do władz miejskich, aby obecną ulicę Kapliczną przemianować na ul. Ks. Antoniego Świadka. Niestety prośba została odrzucona. Wdzięczni parafianie w dowód pamięci w 1948 roku ufundowali tablicę pamiątkową w kościele. W 1991 roku znalazł się w grupie 108 polskich męczenników za wiarę, zamordowanych podczas II wojny światowej, objętych postępowaniem beatyfikacyjnym. 13 czerwca 1999 roku został beatyfikowany w Warszawie przez papieża Jana Pawła II. W 2019 roku bł. ks. Antoni Świadek został ustanowiony współpatronem parafii na Siernieczku.

Bibliografia:

  • Archiwum Archidiecezji Gnieźnieńskiej, AKM III syg. 781
  • http://www.swietyjozef.kalisz.pl/
  • „Błogosławiony ks. Antoni Świadek” – broszurę opracował hm. Mieczysław Hojan, Bydgoszcz 1999.